piątek, 13 sierpnia 2010

Anielica z podusią do snu...

Dziś cały dzień spędzam w domu...
nie wychodzę i nie wyjeźdzam...takie chwile w samotności.
Czasem takich potrzebuję by złapać oddech od codzienności.
***
...i troszeczkę sobie podziałałam twórczo...
***


***
Dziś czeka mnie jeszcze wielkie sprzątanie pokoju...i trochę mi się niechce.
***
Ale za to jutro samego rana jedziemy na pchi targ:))
Fajnie tylko że...miejsca brakuje mi w pokoju
na te wszystkie zakupione drobiazgi.
Misiek się śmieje, że niedługo to będę musiała
chyba otworzyć galerię pokojową "starych nabytków"
i udostępnić zwiedzającym;))
Oczywiście od czasu do czasu będę zanudzać Was na blogu
i pokazywać moje nabytki :))
Każdy z nich ma swój klimat i skrywa szepty minionych czasów.
***
Ślę moc pozdrowień i uścisków dla Was Kochane.
Dziękuję za każdy komentarz to taki balsam dla mojej duszy*

czwartek, 12 sierpnia 2010

Kolorowy prezent...

Dziś prawie cały dzień od rana biegałam po lekarzach i nie życzę tego nikomu...
wszystko jednak się udało ale nerw trochę zjadłam :)
Wróciłam zmęczona a w domku czekała na mnie taka prześliczna przesyłeczka
i list oraz ptaszek i podkładka pod kubeczek
w uroczych i wesołych kolorkach na poprawę mojego nastroju :)
Och wzruszyłam się do głębi...aż łezki mi się zakręciły w oczach...
to taki piękny gest.
Marto Kochana pięknie Ci dziękuję oczarowałaś mnie tym podarunkiem
i słowami...
Proszę odezwij się do mnie na blogu.
***


Jeszcze raz pięknie dziękuję Marto i ślę uściski pełne słońca.
***
Buziaczki posyłam:)

środa, 11 sierpnia 2010

Kartka kwiatowa na wyzwanie...

Już dawno miałam zamiar dołączyć do Scrapujących Polek,
ale jakoś ciągle czasu mi brakowało.Az dziś się udało :)
Postanowiłam na początek wziąźć udział w wyzwaniu -Gościa Portalu -Fryne.
Wytycznymi zabawy było stworzenie karteczki z dużą ilością kwiatów.
***
Podziałałam więc taką niebieską karteczkę
z moim ulubiony stempelkiem uroczej damy.
Obrazek ozdobiłam kwiatami,
które wykonałam z miętego papieru pakowego na prezenty.
Wyszła trochę taka monohromantyczna...
***


***
Mój urlop w ciągłym biegu i strach tam w sercu, w środku...o pracę.
Jeszcze dwa miesiące.
Proszę trzymajcie kciuki*
***
Dziękuję za komentarze:)

wtorek, 10 sierpnia 2010

Retro ślubna karteczka, kwiaty i spotkania...

Od dziś znów jestem na urlopie.
Tym razem spędzę w domku dwa tygodnie,mam nadzieję że odpocznę
i nabiorę sił do twórczej pracy i działania.
***
A dziś zaległościowa karteczka ślubna.
Wykonana jakiś czas temu, ale jakoś zapomniałam jej obfocić:)
***


***
Dziś Misiek miał wolne więc wybraliśmy się na kawowe spotkanie z kuzynem.
Nie widzieliśmy się całe lata...och zmiany nie do poznania :)
Przystojniak...i jeszcze w tym mundurze policyjnym
-jakaś wyższa szycha na wydziale...no no :)
Na ulicy pewnie minelibyśmy się bez słowa...bo ostatni raz widzieliśmy się w piaskownicy :))
Ale to miłe, że się odezwał...bo rodzina tak się tu i tam rozeszła i kontakty po urywałay.
Miłe spotkanie.
***
Skorzystałam też dziś z wstąpienia do kwiaciarni
i zakupiłam sobie takiego kwiatuszka i doniczkę.
Bardzo mi się spodobał...tylko zapomniałam zapytać o jego nazwę.
Jeśli znacie tą roślinkę to będę wdzięczna za podpowiedź.
***
Kiedyś bardzo nie lubiłam kwiatów w domu...nie umiałam się nimi zajmować.
Wolałam ogrodowe.
A tu nastąpiła jakaś zmiana bo od kilku miesięcy
gości u mnie w pokoju kilka gatunków. Poświęcam im coraz więcej uwagi
i coraz częściej wstępuję do kwiaciarni :)
***

***
Buziaczki posyłam i dziękuję za wspaniałe komentarze:)

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Chwile...

To był dla mnie ciężkie dni...przyznaję.
Chwile refleksji ,samotności i pewnych przemyśleń były mi bardzo potrzebne...
po to aby tu wrócić do Was, do siebie i swojego świata...twórczości.


Dobre Anioły czuwają...
***
Dziękuję Wam ślicznie, za wszystkie komentarze i maile...
myślała o Was przez cały czas...
dobrze, że jesteście...chronicie i podajecie dłoń...tak potrzebą mi...

środa, 4 sierpnia 2010

...

***
... nie mogę przestać myśleć...
jest mi tak źle jak nigdy dotąd...nie umiem sobie poradzić...
***
...nie umiem znaleść odpowiedzi...
już nie umiem tworzyć...
***
Nawet nie wiecie jakmi cięzko na sercu...jak to boli...
kiedy podejmujesz decyzję taką a nie inna...
***
Mogę sobie tylko popłakć...

wtorek, 3 sierpnia 2010

...notes... i smutek w oczach

***
...smutno mi...
***


***
...tysiące pytań w tym życiu...chciałabym znać odpowiedzi...
***

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Karteczka na wyzwanie,zabawa w Szufladzie i wspomnienia...

Dziś ostatni dzień wolności jutro wracam do pracy...
och nawet nie wiecie jak mi się tam znów nie chce iść.
Tak mi było dobrze w rodzinnym zaciszu domowy.
Czułam wolność ciała i ducha...
***
Dawno nie bawiałm się w wyzwaniach karteczkowych.
I dziś mnie coś naszło i wykonałam kartkę ze stempelkiem kwiatowym.
Trzeba było urzyć kolor czarny i biały z małym dodatkiem zieleni.
Na początku było mi trudno sobie wyobrazić takie połaczenie
ale gdy zaczełam działać to nawet efekt zaczą mi się lekko podobać.
Zajrzyjcie na ten fajny blog The Play Date Cafe.



***
Zapraszam Was również do otworzenia Szuflady
i do zabawy w czwartym wyzwaniu,
przygotowanym tym razem przez wspaniałą osobę -Katarinę,
pt."OWOCOWY RAJ"
Wyzwanie piękne,letnie i owocowe:)
A moja interpretacja tematu
to ten maleńkiowocowy notesik na kuchenne zapiski:)
***
***
Wczoraj spędziłam miły dzień w Sandomierzu i z Miskiem i ze znajomą.
Choć tak niedokońca,
bo popsuł się nam samochód...ale dotarliśmy wszędzie.
Oczywiście musiałam odwiedzić galerie, by nacieszyć oczy i popodziwiać
i wydałam pieniążki na zakup takich szytych motylków.
Bardzo mi się spodobałay:)
***
***
Na koniec dnia trening capoeira -po którym w domu padłam...
a dziś znów jadę :)
***
Ślicznie dziękuję Wam kochane
za odwiedziny i wszystkie komentarze:)
Miłego dnia:)

niedziela, 1 sierpnia 2010

Wracam i szyję...

Wracam do Was kochane z myślami w sercu"... że to co mnie nie zabije to mnie wzmocni".
Trzeba stać twardo na ziemi
i robić to co się lubi i to co sprawia nam przyjemność.
Życie nie jest usłane różami i na naszej drodze często znajdujemy przeciwności,
których czasem się nie spodziewamy...
i dlatego musimy uczyć się podnosić i ponownie żyć,
iść do przodu mimo tych przeszkód.
Tworzyć swoją legendę - jak pisał Paulo Coelho...
tak aby inni dobrze nas wspominali i wracali do nas myślami.
Tak aby przetrwać w ludzkich sercach.
Pomagać;)
***
Dajecie mi Kochane sił i za to serdecznie Wam dziekuję:)
***
Choć wczoraj nie mogłam znaleźć miejsca...to dziwna siła pchała mnie do tworzenia.
Spędziłam cały dzień przy maszynie...szyłam do połnocy.
Odstresowałam się i przemyślałam to i tam to.
I tak między innymi powstał ten o to Śpioch.
Taki delikatny i lekki w kolorach :)
Jak Anioł... :)
***



***
Dziś po południu odpoczywam...wybieram się do znajomej Pani na pogaduszki.
Funduję sobie również z Miskiem spacer po Sandomierzu i miły czas w Cafe Mała na mrożonej kawie i szarlotce...a potem wybieram się na trening capoeira:)
***
Miłej niedzieli Moje Kochane:)
Buziaczki!