...uff...złapała mnie grypa...wysoka gorączka i okropny ból głowy...
wzięłam więc dzień urlopu...
ale nie wiem czy nie odwiedzę jutro lekarza...
taka śliczna pogoda a mnie choróbsko położyło :(
***
Po południu trochę lepiej się poczułam
więc udałam się do pracowni by troszkę poprawić sobie samopoczucie
twórczymi robótkami i uszyłam Anielinkę o rudych włosach
z cudownego materiału w jabłuszka,
który ostatnio zakupiłam.






























