poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Anielica Zuzanna w błękicie...

Wczoraj wróciłam późno z pracy...zmęczona
ale dziś udało mi się odespać i odpocząć.
Cieszę się bo do pierwszego września będę sobie
jeszcze leniuchować w domku na urlopie :)
Poczytam nowości Maxima Chattam'a,
potworzę i podziałam dalej na działce i w domu.
***
Dzisiejszy dzień rozpoczełam od zaparzenia pysznej orzechowej caffee
i w trakcie delektowania się jej smakiem
zabrałam się za skrojenie nowo zakupionej bawełenki
na kolejnego tildowego anioła.
Po kilku godzinkach wyłoniała się na świat
błękitna Anielica Zuzanna.
***
Dobry anioł stróż ...prosto z nieba:)
***




***
Kilka dni temu Ania obdarowała mnie
wspaniałymi słowami w liscie oraz pięknymi błękitnymi kolczykami.
Dziękuję Kochana z całego serducha :)
Bardzo mi miło że myslałaś o mnie...Buziak!
***

***
Dziękuję za ciepłe słowa w komentarzach i odwiedzinki.
Życzę Wam pięknego tygodnia w słońcu i usmiechu:)
Buziaczki i uściski posyłam na wszystkie dni!

niedziela, 22 sierpnia 2010

Prześliczny podarunek od Veny7

Nie wiem czy pamiętacie jak tydzień temu pokazywałam
Wam na blogu moje zakupione na pchlim targu
malutkie romantyczne filiżaneczki.
Bardzo się nimi cieszyłam,
ale nigdy bym się niespodziewała tego,
ze moja malutka kolekcja powiększy się o nowe elementy.
Ale tak się stało...
w środę zawitała do mnie wielka paczuszka
a kiedy ją otworzyłam moim oczom ukazała się...
przesliczna cukiernica, popielniczka,
oraz dwa pojemniczki na przyprawy.
***
A wszystko to od Moniki-Veny7.
Zrobiła mi tak wielką niespodziankę,
że do tej pory nie mogę wyjść z zachwytu i podziwu...
***
Moniko z całego serducha Ci dziękuję,
jesteś Kochana!
Wieeelkiiii buziaczek posyłam !
***




A tu fotka całej kolekcji...

***
Życzę Wam pięknej i pogodnej niedzieli:)

sobota, 21 sierpnia 2010

...z sztućcem

Dziś scrapowo....wykonałam w czwartek pracę do zabawy
w wyzwaniu Mixedmedia, które zagościło na
Wytycznymi do pracy było użycie "prawdziwego "sztućca
oraz słów.
Praca miała zawierać równiez dowolne materiałay i media
Przyzanję...bardzo mi się spodobało.
Tylko o nim przeczytałam a już w głowie zaświtał
mi pomysł,który przelałam na papier...i wyszło takie coś.
Rzadko podoba mi się to co robię ale z tej pracy jestem zadowolona:)
***



***
Dziś cały dzień pracy na działce...ach zmęczona jestem.
Ale moze jeszcze znajdę chwilkę aby coś potworzyć...choćby karteczkę:)
***
A w Szufladzie kursik na sowę:)
Zapraszam:)
***
Buziaczki posyłam Wam
i do jutra Kochana...rankiem napiszę o wspaniałościach
jakie otrzymałam od Veny7
a później do pracy...
***

piątek, 20 sierpnia 2010

Zawsze chciałam być rudowłosa...

Ściągneli mnie z urlopu do pracy...ech musiałam pójść
i dowiedziałam się ze czeka mnie niedziela w pracy.
Ale prawdopodobnie będę miała jeszcze kilka dni
wolnych więc jeszcze sobie troszkę odpocznę...
***
...więc wracając do przyjemniejszych spraw...
wczoraj uszyłam Anielicę,
z nowego motywu i z nowego materiału zakupionego
w fajniutkim sklepiku o tu.
Anielicę całkiem inną i odmmieną
od swoich poprzedniczek,choć taka z mojego stylu.
Ubrana w urocze odcienie zieleni,
ozdobiona koronkami i kwiatuszkami.
Z włóczki wykonałam jej rudą czuprynkę.
To takie skryte marzenie z dzieciństwa...
... zawsze chciałam mieć naturalnie rude włosy i piegi...
ale malować nie będę ani włosów ani piegów:))
***
Taki mały "zapach jesień".
***



***
A dziś jeszcze przedstawiam przesliczny listek,
który podarowałam mi EMADE76,
na popoprawę samopoczucia i nastroju:)
Dziękuję Magdaleno, kochana jesteś :)
***


***
Dziękuję za wspaniałości komentarzowe i odwiedzinki:)
Buziaki zasyłam:)

czwartek, 19 sierpnia 2010

Wymianka z Alegrią

Pogoda u nas zmienia się co chwilę wczoraj zimno i deszcz
a dziś piękne słoneczko.
A moje ciśnienie spada i się podnosi,co powoduje straszny ból głowy...ech
ale już się do tego przyzwyczaiłam :)
Ale co tam...dziś chciałam Wam pokazać jakimi cudeńkami
obdarowala mnie Olga- Alegria.
Zakochałam się w jej pracach a zwłaszcza w tych turkusowych kolczykach.
Zapytałam o cenę, bo oczywiście nie mogłam się oprzeć (tak mam)
a Olga zamiast ceny zaproponowała mi wymiankę.
Och cieszyłam się jak dziecko :)
***
I od kilku dni jestem posiadaczką tych wspaniałości.
***

Kocham brazy,turkusy i czerń...


Kochana ślicznie Ci dziękuję za te wszystkie piękne artystyczne rzeczy.
Buziaczki!
***
Niestety nie obfociłam mojej wysyłki
ale tu możecie zobaczyć co ja przesłam Alegrii.
***
Uwielbiam wymianki...tylko z czasem małe problemy...
ale powolutku tworzą się kolejne prace
do umówionych wymianek z Nessą i Arsarnem :)
***
Dziękuję za miłe słowa w komentarzach i odwiedzinki,
to dodaje mi skrzydeł w mojej małej twórczośc i życiu :)
Miłych chwil i pogodnego dnia
życzę*

środa, 18 sierpnia 2010

Szufladowe wyzwanie według Nessy

Przez moją okolicę w poniedziałkowy wieczór przeszła ogromna burza...
zerwane linie energetyczne, połamane i powyrywane drzewa,
zerwane dachy,podtopienia -to było skutkiem tej nawałnicy...
Bałam się okrutnie...ale już dziś wszystko wraca do normy.
***
Więc dziś przedstawiam (z małym opóźnieniem) i zapraszam na
kolejną zabawę w Szufladzie,
którą tym razem przygotowała Nessa
***
Zapraszam wszystkich chętnych do interpretaci i zabawy.
A tak przedstawia się moja praca do tego tematu.
Wykonałam scrapową, okragłą zawieszkę :)



Dziś od rana dopadła mnie jakieś dziwne osłabienie,
bardzo źle sie czuję...mam silny ból głowy i zawroty...
Ech...
***
Z całego serca chciałam podziękować
Monice, Alegrii, Ani, Magdalenie, Ewie, Marcie...
za wspaniałe prezenty i listy jakie od Was Kochane otrzymałam.
Tak bardzo podniosły mnie na duchu i dodały energii do twórczego działania.
Oczywiście w krótce pokaże niespodzianki od Was na blogu,
muszę je tylko obfocic :)
Jesteście Kochane i Anielskie :)
***
Dziekuję za komentarze i życzę miłego dnia:)
Buziaki!

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Scrap caffee z kalendarzem...

Rozpoczął się kolejny tydzień mojego domowego urlopu.
Domowego gdyż nigdzie nie wyjeźdzam.
Ale jest dobrze.
Mam czas i mogę zająć się rzeczami które lubię...nie śpieszyć się
pójść na spacer i złapać oddech od pracy :)
***
W czorajszy pokaz capoeira wyszedł dobrze...
zaczeliśmy przy pięknym słoneczku a skończyliśmy w ulewie :)
Graliśmy capoeira w deszczu .
Ale była taka energia że nikt nie zwracała uwagi na to :)
Przemokłam strasznie...ale po tych upałach
taki deszcz był miłym elementem ochłody...
***
Żadko robię scrapy...bo jakoś brakuje mi w tym wprawy i czasem pomysłów na zagospadarowanie kartkowej przestrzeni.
Ale się odważyłam:)
Wykonałam scrap caffee z kalendarzem
na wyzwanie w Scrapujących Polkach.
Wytycznymi były:przygotowanie pracy z elementami kalendarza,
wykorzystać minimum cztery zdjęcia, elementy 3D,
kolorystyka i dodatki dowolne.
***
I wygląda tak...



***
A cały skrapik powstał za sprawą
nowo zakupionego kubeczka (... jestem zbieraczem kubeczków kawowych) :)
***
***
Miłego dnia życzę Kochane :)
***
...a i zajrzycie dziś koniecznie do Szuflady
bo pewnie za chwilę ukaże się nowe wyzwanie
Nessy...magiczne i tajemnicze :)

niedziela, 15 sierpnia 2010

Filiżaneczki pełne romantyzmu...

Dziś w niedzielny poranek chciałam Wam przedstwić
kolejne moje znalezisko na wczorajszym pchlim targu.
Sa to urocze trzy malutkie porcelanowe filiżaneczki
z motywem romantycznym -pani i pana:)
***
Choć wymagały dużego zaanżowania w czyszczenia
to się opłaciło,bo są naprawdę przesliczne i klimatyczne.
***



Dziś przedemną jeszcze masa pisania i uzupełniania dokumentów...
ale za to popołudniu złapię oddech bo występujęmy z grupą
na imprezie plenerowe z pokazem Capoeira w Jarocinie :)
***
Dziękuję wszystkim odwiedzającym i komentującym buziaczkami.
Życzę miłej niedzieli :)

sobota, 14 sierpnia 2010

Atc i mały skarb...

Tak bardzo spodobało mi się tworzenie prac na rózne wyzwania...
(chyba dawno się nie bawiałam)
iz postanowiłam podjąc kolene wyzwanie w Scrapujących Polkach
na wykonanie ATCiku pt"Kapelusze".
Temat świeny i bardzo przypadł mi do serca.
***
Jak tylko dziś znajdę małą chwilę (bo czeka mnie sterta pisania dokumentów),
to może coś jeszcze twórczo podziałam :)
***


***
Na pchlim targo spędziłam trzy godziny...szukałam, szperałam i się targowałam.
Misiek po dwóch stwierdził, że ma dość...ale dzielnie wytrwał do końca ;)
Udało mi się zakupić kilka całkiem fajnych rzeczy,jednak niektóre wymagają
odczyszczenia lub małych przeróbek-zwłaszcza malowania.
Sukcesywnie będę je Wam pokazywać i pytać o rady
bo niestety na wszystkim się nieznam
a mała podpowiedź z Waszej strony bardzo mi się przyda.
***
Dziś zakupiłam taką oto piękna łyżeczkę różaną do cukiernicy.
Bardzo mi się spodobała i nie mogłam się jej oprzeć.
Zdjęcie troszkę nie zbyt wyraźne...ale różyczkę widać:)
***

Życzę miłego dnia:)