Wczoraj wróciłam późno z pracy...zmęczona
ale dziś udało mi się odespać i odpocząć.
Cieszę się bo do pierwszego września będę sobie
jeszcze leniuchować w domku na urlopie :)
Poczytam nowości Maxima Chattam'a,
potworzę i podziałam dalej na działce i w domu.
***
Dzisiejszy dzień rozpoczełam od zaparzenia pysznej orzechowej caffee
i w trakcie delektowania się jej smakiem
zabrałam się za skrojenie nowo zakupionej bawełenki
na kolejnego tildowego anioła.
Po kilku godzinkach wyłoniała się na świat
błękitna Anielica Zuzanna.
***
Dobry anioł stróż ...prosto z nieba:)
***




***
Kilka dni temu Ania obdarowała mnie
wspaniałymi słowami w liscie oraz pięknymi błękitnymi kolczykami.
Dziękuję Kochana z całego serducha :)
Bardzo mi miło że myslałaś o mnie...Buziak!
***
Dziękuję za ciepłe słowa w komentarzach i odwiedzinki.
Życzę Wam pięknego tygodnia w słońcu i usmiechu:)
Buziaczki i uściski posyłam na wszystkie dni!

































