wtorek, 24 lipca 2012

Bielony...

Z samego rana wybrałam się do P.doktor...i mam wirusowe zapalenie oskrzeli plus stan alergiczny...ufff...
 i cała torebka lekarstw. Czeka mnie jeszcze trzymiesięczna kuracja na poprawę odporności organizmu...
co za urlop...
***
Muszę to napisać..."jestem z siebie zadowolona" a to z tego powodu...
Już dawno chodziło za mną postarzanie i bielenie przedmiotów...och ale zawsze bałam się do tego zabrać, chyba brakowało mi odwagi ...
aż w końcu w sobotę na pchlim targu kupiłam
 taki mały drewniany mebelek z rączką i postanowiłam się nim zająć..
szlifowałam, malowałam, przecierałam...
i wygląda tak.

I co o tym sądzicie? Czy taki mebelek trzeba polakierować ?




 A tak wyglądał mebelek przy zakupie...

***
Miłego dnia Wam życzę i dziękuje za odwiedziny i miłe słowa!

70 komentarzy:

  1. Zdrówka przede wszystkim życzę i żebyś wreszcie pozbyła się tych paskudnych chorób!
    A mebelek wyszedł Ci ślicznie (to chyba stojaczek na butelki?), bardzo mi się podoba.
    Można polakierować, a można wetrzeć wosk ochronny do mebli, zawsze to jakieś zabezpieczenie (nie mam wielkiego doświadczenia w tym względzie, ale wosku - Stucco Wosk - używam zawsze, kilkukrotnie pokrywając całą powierzchnię. '
    Pozdrawiam i ODPORNOŚCI NA PASKUDZTWA życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo,to muszę muszę wypróbować ten wosk.Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. nooo rewelacja jak na pierwszy raz to wyszedł zawodowo :)ja zawsze lakieruje lakierem akrylowym do drewna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no na butelki a jaki uroczy teraz !!!! super !

    fajnie, że dostrzegłaś w nim taki potencjał :)

    Wracaj do zdrówka !

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW!!! Świetnie wygląda! Marzą mi się mebelki w pracowni w takim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też takie się marzę właśnie w pracowni...a więc trzymam kciuki aby nasze marzenia się spełniły:))

      Usuń
  5. Cudeńko!!!!
    I dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana dbaj o siebie !!!
    Mebelek prezentuje się super !!!
    Postarzanie wciąga ;-) będą następne ;-))))
    Polakieruj go akrylem,będzie bezpieczniej.
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny mebelek!!!
    Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam straszną słabość do takich śliczności :) Marzy mi się taka pracownia. Co do lakieru - proponuję jedną warstwę satynowego werniksu do akryli (czyli matowego). Bardzo ładnie wykańcza prace decu. I dużo zdrówka !

    OdpowiedzUsuń
  9. piękna rzecz, taka stylowa!!!

    i zdecydowanie jeśli lakier, to matowy. poza tym warto zabezpieczyć, zawsze potem łatwiej przetrzeć wilgotną szmatką przy czyszczeniu, nie będzie farba schodzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj, dawno mnie nie było u Ciebie, pora nadrobić :) Mebelek cudny, też lubię te klimaty, takie nadgryzione zębem czasu;) Koniecznie polakieruj, matowym jak słusznie koleżanki powyżej radziły:) Dużo zdrówka, uściski!

    OdpowiedzUsuń
  11. Szybkiego powrotu do zdrowia Ci życzę. :) I zgadzam się z Coco.Nut - lakier to nie tylko ochrona, to także ułatwienie przy czyszczeniu. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. zabezpieczam woskiem, kilkakrotnie, lub (rzadziej) lakierem matowym; pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  13. Przede wszystkim dużo zdrówka życzę!!!
    Mebelek wyszedł cudnie!!! nie mam dużego doświadczenia, ale do tej pory używałam lakieru akrylowego (mat), nakładany kilka razy, chroni farbę i ładnie się czyści. Słoneczne pozdrowienia przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdrowia życzę !
    Śliczny ! Fajnie się tak pobawić w pobielanie przecieranie ;)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyszedł piękny mebelek, przetarty zawodowo. Wracaj szybko do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kuruj się kobietko....))))Mebelek wyszedł ok...Możesz go przetrzeć woskiem do mebli bezbarwnym super zabezpiecza. Całuski pa...pa...

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję z serca, miło mi:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rewelacyjnie teraz wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  19. Metamorfoza rewelacyjna!!!!!Zdrowiej szybciutko pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Mebelek śliczny :) I jeszcze raz zdrówka życzę!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. metamorfoza wyszła Ci rewelacyjnie :) no i życzę zdrówka. pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To zapalenie oskrzeli widzę, że po całym kraju się rozniosło, u nas też jakaś plaga;/
    Mebelek wyszed przepiękny, choroba jak widać twórczych sił Ci nei odebrała :) Pozdrawiam i zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. Tak ciągle słyszę wśród znajomych że wirus panuje...ech ...

      Usuń
  23. Oj, no to dużo zdrowia, i dbaj o siebie.Co do tego"nosidełka";-), bardzo fajnie Ci wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudne nowe życie mu dałaś... gratuluję :)
    Wracaj szybko do zdrowia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wyszło cudnie, ale ja bym zabezpieczyła - na wszelki wypadek, żeby się dalej samo nie odrapało ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję:) Tak, koniecznie muszę zabezpieczyć:))Pozdrawiam*

    OdpowiedzUsuń
  27. o rany, super!
    Zależy co z tym będziesz robić, czy będzie "ruchome" czy będzie stało w jednym miejscu. Ale lepiej polakierować:)
    Zapraszam do obejrzenia moich wazoników, zaraz je pokażę na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziękuję. Raczej będzie ruchome-więc pewnie polakieruję:)Już pędzę zobaczyć wazoniki.
    Pozdrawiam*

    OdpowiedzUsuń
  29. Mebelek super!
    Mam pytanie - czym będziesz się uodparniać? Mnie męczą częste zapalenia oskrzeli, nawet bardzo częste.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Dostałam taki lek - pod język. Mam brać dziesięć dni codziennie, przerwa i znów na 10 dni, przerwa i ostatnie 10 dni. Nie wolno brać tego z innymi lekami. Musisz przejść się do lekarza -bo takich leków odpornościowych jest bardzo dużo- tylko,dla każdego w innych dawkach i od wagi oraz rodzaj.
    Tylko na receptę.
    Ale warto popytać. Moja znajoma brała i pomogło. Ponoć lepiej to działa niż szczepiona.

    OdpowiedzUsuń
  31. oj bidulko, bidulko ... Kupioną lampkę sobie upiększ. Z drewnem, widzę, radzisz sobie doskonale. Co do klosza, to jakbyś mi podała wymiary, mogę Ci coś takiego zrobić i przysłać, jeśli coś takiego Ci odpowiada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och naprawdę? Ach Kochana ależ niespodzianka...aż serce mocniej mi zabiło:)) Już piszę do Ciebie:))) Masz Anielskie serce!Dziękuję:)

      Usuń
  32. Nr.4 wygląda zachwycająco, życzę dalszego owocnego bielenia! Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Efekt końcowy świetny. Super Ci wychodzi to bielenie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Kochana, zdrowiej prędko. Mam nadzieję, że p.doktor dobrała skuteczne leki. A mebelek pierwsza klasa - bardzo ładnie wyszedł. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  35. Patrząc z drugiej strony, będziesz miała więcej czasu na spełnienia marzeń o cudnej pracowni.
    pozdrawiam i dużo dobrego samopoczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tak,masz rację:))

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  36. Mebelek wygląda SUPER!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ledwo co wyleczyłam takiego wiruska jak twój. Dbaj o siebie. Mebelek dostał nowe życie i powiem , że zdecydowanie lepsze. Super robota.
    Ja bym polakierowała jakimś matem, aby dłużej służył i można go będzie bezpiecznie z kurzu wycierać. Pozdrawiam i zdrowia ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  38. Lepiej polakierować, bo bez tego mogą sie zrobić nieładne opryski! Ale lakieruj dopiero jak wyzdrowiejesz!
    Pozdrawiam,
    k.

    OdpowiedzUsuń
  39. No i wyszło pięknie! Lepiej go zalakierować albo wetrzeć wosk, zawsze to ochrona.
    Dużo zdrowia Ci życzę, uważaj na siebie :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. ale fajny mebelek :) to chyba gazetnik ? tez bym go widziała koło swojego łóżka na książki, świetna rzecz :)
    buziaki i dziękuję za odwiedzinki :)

    OdpowiedzUsuń
  41. ślicznie pobieliłaś i przetarłaś ten przedmiot, jak widać niepotrzebne były obawy :) myślę, że polakierowanie przedmiotu może wzmocnić jego trwałość, na takie prace fajny jest lakier półmatowy lub matowy, ja używam lakieru półmatowego firmy Flugger i mogę go polecić :)
    życzę powrotu do zdrówka, no i koniecznie zadbaj o swoją odporność!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kejti:) Jak tylko wyzdrowieję to pojadę po lakier:)Dziś zabrałam się za kolejne czyszczenia i przecierania:)
      Buziaki!

      Usuń
  42. Super :) Ja używam obecnie bezbarwnego lakieru wodnorościeńczalnego do mebli i boazerii firmy v33 - kupiłam w Leroy Merlin

    OdpowiedzUsuń
  43. czego się nie dotkniesz - czarujesz :)

    OdpowiedzUsuń