środa, 13 października 2010

Anielica Joanna z motylem i Szufladowe wyzwanie...

W ciszy mego pokoju szyję Anioły...ach jaki to dla mnie dobry czas...
... moje oczy błyszczą, ze mogę zająć się tym co lubię najbardziej...
Właśnie w takich chwilach czuję się wolna...
***
Wczoraj popołudniem przyszła na świat taka Anielica w brązach o imieniu Joanna.
Sukienkę uszyłam z materiału ,który podarowała mi Agajaw,
ozdabiając ją bawełnianymi koronkami.
Na sukienkę nałozyłam brązowy fartuszek z motylkowym nadrukiem,
który sama wykonałam;)
***
Wieczór spędziłyśmy z Joanną przeglądają nowe magazyny
Country &Home i Werandę ;)
***




****
A w poniedziałek ukazało się w Szufladzie kolelne wyzwanie juz dziewiąte,
które przygotowała dla nas i dla Was Artambrozja
***
Do tego wyzwania przygotowałam
taką prostą jesienna karteczkę,którą podarowałam Magdzie
z bloga Prezentowisko -Miejsce Sympatycznych Klimatów ;)
***
Zapraszam Was oczywiście do udziału w zabawie.
***
***
Serdecznie Was pozdrawiam i dziękuję za milutkie komentarze
...dodają mi twórczych skrzydeł!

wtorek, 12 października 2010

Świateczny bałwanek

Siedząc samotnie w domu do głowy wskakują rózne pomysły...
no chodźby to że wśrodku pięknej jesieni
wzieło mnie na uszycie świątecznego bałwanka.
***


***
Dziekuję serdecznie za wszystkie piękne słowa w komentarzach,
ciepłe myśli oraz uśmiechy.
Jest mi bardzo miło na serduch, że odwiedzacie mnie tak często i jesteście:)
Buziaczki posyłam pełne słońca!

poniedziałek, 11 października 2010

Świąteczny sezon czas rozpocząć...

Wczorajszy dzień przyniósł uśmiech na mej twarzy...
cały dzień spędziłam z Miskiem i trochę ze znajomymi
i czerpałam energię z pięknych jesiennych spacerów,
rozmów...wsród drzew i pól.
***
A dziś jestem już po pierwszej wizycie u lekarza,
następna za tydzień...
więc trochę czasu będę miała wolnego,
odpocznę psychicznie i zajmę chwile
twórczym działaniem;)
***
Już tu i tam na blogach, mozna ujrzeć i podziwiać
pierwsze świąteczne prace.
Postanowiłam równiez rozpocząć sezon świąteczny w srapowych kartkach
ale i zrodziło się też wczoraj wiele projektów na świąteczne szycie;)
Szablony, wykroje i kompletowania materiałów tez rozpoczęte.
Dziś jednak przedstawiam pierwszą kartka z kopertą
Wszystko z użyciem materiałów z Galerii Papieru
***







***
Życzę Wam pięknego tygodnia,radosnego i twórczego;)

sobota, 9 października 2010

Karteczka dla miłośniczek kotów i pewien pan...

Snuję się po pokoju w samotności...nigdzie nie wychodzę choć za oknem piękne słoneczko...
Misiek próbował wyciągnąć mnie do kafejki na szarlotkę...odmówiłam.
Choć pewnie dobrze by mi to zrobiło...
Nie umiem poradzić sobie z nurtującymi i dręczącymi mnie problemami...
ach czasem chciałoby się znać przyszłość i odpowiedzi na pewne pytania.
***
Dziś jednak na plus to to, że trochę czasu spędziłam przy papierkach.
Zrobiłam notes dla mojego trenera,
który wkrótce pokazę :)
A i powstała karteczka dla miłośniczek kotów.
Obrazek dziewczynki zakupiony w sklepie
***



Dziś odczyściłam pewnego pana zakupionego w zeszłym tygodniu na pchlima targu.
Razem z nim była również do kupenia pewna piękna pani...
niestety z potłuczonymi częsciami.
Ach jakze było mi szkoda...
bo piękna z nich byłaby para...na komodzie.
***
Och mam nadzieję, ze pan nie bedzie się czuł u mnie samotnie ;)



***
Kochane pragnę bardzo Wam podziękować
za wszystkie słowa wsparcia.
Dodajecie mi skrzydeł i wiary w dobrych ludzi
oraz dzieje się tak przyjazna rzecz , że kiedy czytam
Wasze pozostawione myśli to się uśmiecham...a oczy błyszą.
***

piątek, 8 października 2010

Notes,porcelanowa tacka...i takie tam...

Witajcie po malutkiej przerwie...wracam po woli po przejściach, zawirowaniach i łzach.
Wracam by tworzyć i być z Wami...bo to jakna razie najlepszy rodzaj terapii,
na to aby nie myśleć o tym wszystkim co dzieje się w moim życiu.
Oprócz twórczego lekarstwie czekają mnie wizyty u lekarza...
by uspokoić serce i nerwy...by normalnie funkcjonować.
Zdrowie najważniejsze.
***
Ale niechcę już o tym pisać...co się dzieje...przejdę do miłych rzeczy...
Pierwszy dzień twórczości uwazam za udany:)
Na początek dobre i tyle....
taki notesinek powstał
w kolerze rózowym i brązowym,białym oraz dodatkiem gazetowym .
***



***
Taką tackę z pięknej porcelany ostatnio zakupiłam na pchlim targu.
Bardzo mi się spodobała
z tym delikatnie "namalowanym "kwiatowym motywem
***

***
Dziękuję za wszystkie komentarze,
słowa pocieszenia...tak bardzo mi teraz potrzebne.
To wspaniałe z Waszej strony.
Dziękuję, że jesteście i zaglądacie do mnie:)

wtorek, 5 października 2010

...płyneły

...łzy płyneły tak długo...a Anioły płakały razem ze mną...
***


***
Uściski posyłam!

poniedziałek, 4 października 2010

Karteczka z kopertą...

Wczorajszy dzień spędziałam w domu...
z powodu mojej kontuzji nie bardzo chciało mi się gdziekolwiek wychodzić.
Więc czas wypełniałam twórczo.
***
Wykonałam karteczkę do wyzwania
PostCard#16 "So different".
A do niej powstała jeszcze koperta.
***
Tak troszeczkę w innym stylu :)
***




Dziś poscik tak samego rana i pewnie juz takie będą bo
mój grafik pracy składa się z trzech dni w pracy od południa do samego wieczora.
Jestem strasznie po czymś takim zmęczona...ech...
***
Serdecznie dziękuję za urocze komentarze
i bardzo mi miło,że odwiedzacie mnie na blogu.
Wszystko to dodaje mi skrzydeł twórczych
i czuję ciepło w serduchu.
Życzę Wam pięknego tygodnia,
uśmiechu w codzienności i twórczego czasu:)
***

niedziela, 3 października 2010

Mała słodycz dla Was...z pchlego targu...

Witajcie w niedzielny poranek.
U mnie zapowiada się słonecznie więc mam nadzieje,
że u Was też będzie piękny dzień.
***
Tak jak pisałam wczesniej przygotowałm dla Was
małą słodycz złowioną wczoraj na pchlego targu.
A są to:
*łyżeczka do cukru ozdobiona motywem różanym
*trzy stylowe podstaweczki
*pożółkłe karteczki z książki
***
***
Zasady jak zawsze te same.
Kto ma ochotę proszę wpisywać się pod tym postem do 3 listopada.
Zostawić u siebie notkę o moim candy
a losowanie odbędzie się 4 listopada:)
***
Zapraszam serdecznie!

sobota, 2 października 2010

Z błekitem w tle...

Dziś rano czas spędziłam na pchlim targu...
och ile dziś było fajnych i pięknych rzeczy.Och wiele rzeczy kusiło,jednak nie wszystko na moją kieszeń;) Więc tylko podziwiałam.
Dla Was kochane tez coś mam uroczego z tego targu staroci.
Więc niedługo zapraszam na "candy z różą".
A narazie czeka mnie dużo malowania i czyszczenia bibelocików:)
***
Po południu mieliśmy pokaz Capoeiry na pikniku rodzinnym w szkole. Więc szybko po targu musiałm się przemieścić na występ.
Więc wszysko w pędzie i w biegu :)
Było fajnie tylko dla mnie skończyło się to złamaniem palca u nogi...ale jakoś radę dałam.
Utykam teraz na nogę i ciężko mi chodzić...buuuuu...zdarza się.
No ale teraz moge powiedzieć,ze Misiek będzie "nosił mnie na rękach" :))
A tu mozecie zobaczyć nasz pokaz dla powodzian tu pierwszy a tu drugi
***
Tak po zatym to u mnie dalsza praca z notesikami.
Dziś z błękitem w tle:)
***


***
Czekałam na słonca oblicze a tu kople deszczowe...
takie ciche...jak łzy...
***

***
Posyłam Wam moc uścisków i ciepłych myśli.
Dziekuję bardzo za wszystkie komentarze i odwiedzinki.
Miło mi, że mnie odwiedzacie i pamiętacie:)
***