poniedziałek, 4 lipca 2016

W ślubnych kliamtach...

 Dziś rozpoczęłam pierwszy dzień urlopu...ale rozpoczęłam go  bardzo pracowicie,
nic nie wskazuję na to aby kolejne dni były inne...cóż czasem tak bywa. 
Przyznaję nie lubię leniuchować...no może czasem tak przy herbatce i książce na tarasie...

A po całym intensywnym dniu zmagań...uwielbiam zasiadać w pracowni...i tworzyć




***
Dziękuję za wszystkie miłe słowa, każde z nich jest bliskie mojemu sercu 
i dodaje twórczych skrzydeł !

23 komentarze:

  1. Piękny komplecik! pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne, eleganckie i pełne uroku.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, zżarło mi komentarz:) A jestem przekonana,ze pisałam,że pięknie oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń